Menu

Naturalmy park wodny – Wadi Mujib 🎥

Kolejnym przystankiem na trasie naszego jordańskiego giganta miał być rezerwat Dana! Piszę „miał”, bo po wypadku Grześka w Petrze, trzeba było trochę zmienić plany. Kostka nie wygląda dobrze… Jest opuchnięta i boląca. Skręcenie kostki stało się pewnego rodzaju tradycją naszych gigantów… Rzym o kulach, szyna w Pradze a teraz Jordania 🤕. Dla czemu to mu się przydarza, ja się pytam ⁉️

Wadi Mujib

Jedziemy do Madaby. To jest nasza baza wypadowa nad Morza Martwe i innych atrakcje. Wadi Mujib, kanion rzeki Mujib rozciągający się na 70 km, to jedna z głównych atrakcji na naszej liście. Rzeka Mujib wpada do Morza Martwego. Kanion prezentuje się spektakularnie. Rezerwat Wadi Mujib oferuje kilka szlaków dla turystów. Wędrówki po zielonej oazie, wspinaczkę… Dla mnie „miłośnika” sportów wodnych Siq Trial (najpopularniejsza trasa w Wadi Mujib) to wyzwanie!

Rzeka Mujib i kanion
Kanion

Grzesiek – kaleka ma wstęp wzbroniony 😞. Idę sam… Wstęp to 21 JD (118.65 PLN). Jestem podekscytowany i trochę przerażony, bo woda nie należy do moich ulubionych żywiołów 😉

Przed wejściem obowiązkowo należy zaopatrzyć się w kapok. Warto mieć ze sobą torbę wododporną oraz buty do wody. Na miejscu można wypożyczyć parę gadżetów, ale ich dostępność jest ograniczona. Są też szafki, gdzie można zostawić rzeczy, jeżeli nie chcemy ich zamoczyć bądź po prostu zgubić w wartkim nurcie rzeki.

Jestem gotowy na wszystko!

Gotowy na wszystko

Przygodo nadciągam!

Zaczynam od zejścia po drabince w dół do szerokiego kanionu. Woda jest płytka i leniwa… Jest to pierwsze miejsce w Jordanii, gdzie słyszę ptaszanki 🐦… Idę dalej… Woda staje się coraz głębsza i wartka, a kanion coraz węższy… Niech się dzieje 😬!

Ślizgawki, kurtyny wodne, skalne półki…

Wadi Mujib to naturalny park wodny. Mamy tutaj wodne ślizgawki, wodne kurtyny… Wszystkie atrakcje stworzone są przez naturę!

Siq Trial to jedyny szlak w rezerwacie, gdzie nie ma obowiązku zwiedzania z przewodnikiem. Trzeba zachować zdrowy rozsądek i uważać! Na trasie spotkać można pracowników rezerwatu, którzy pomagają słabszym turystom.

Momentami jest strasznie… Jest fajnie!

Warto!

To były dobrze wydane pieniądze! 😛 Mówię Wam to ja – Złotówa! Szkoda mi Grześka! Wiem, jak bardzo lubi pluskać się w wodzie… Zabiorę go nad Morze Martwe – na plażę dla inwalidów i emerytów 😉!

O Autorze

Nazywają mnie ZŁOTÓWĄ! Moim zadaniem jest kontrolowanie, aby za dużo nie wydać! Podróżowanie jest fajne!

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.