Menu

To tędy se olbrzymy łaziły…

Jedziemy na Groblą Olbrzyma! Irlandia Północna – niby ta sama wyspa, ci sami ludzie, a widoki jakby trochę inne 🤔… Miasteczka, które mijamy udekorowane są brytyjskimi flagami. Nie mamy pojęcia o co chodzi! Ktoś ma urodziny? Imieniny 😁? O co chodzi?!

Grobla Olbrzyma

Docieramy na północne wybrzeże Irlandii, do największej atrakcji Irlandii Północnej – Grobli Olbrzyma. Musimy zaparkować naszą maszynę. Złotów, które parkują na ulicy jest sporo… Dla nas miejsca nie ma. Nie ma szans na zaoszczędzenie funciaków.

Jedziemy dalej… Znajdujemy prywatny parking, gdzie decydujemy się zostawić nasze autko. Trza płacić 🙁, idę do kasy…. Kolejka jest długa… Ktoś w tłumie wypatrzył nasze irlandzkie blachy i daje Grześkowi bilet parkingowy… Grzesiek biegnie! On biegnie do mnie z biletem… Za późno! Z bólem serca, czując się jak Whoopi Goldberg oddającą kopertę z czekiem siostrze zakonnej w „Uwierz w ducha”, zapłaciłem 8 GBP (39 PLN) za parkingowe miejsce 😪!

Pogoda nam dopisuje… Mamy szczęście. Nie ma mgły, jest dość ciepło i nie pada… Jak nie w Irlandii ☘!

Grobla Olbrzyma
Krzesło Olbrzyma

Z parkingu, na którym zostawiliśmy auto do grobli trzeba przejść jakieś dwa kilometry. Po drodze mijamy Centrum Turystyczne Giant’s Causeway, z ogromnym pustym parkingiem. Za jedyne 13 GBP (63 PLN) od głowy można zostawić za darmo samochód i odwiedzić centrum turystyczne. W centrum czekają na nas prezentacje multimedialne, dzięki którym możemy poznać szczegółową historię miejsca.

Wejście na Groblę Olbrzyma jest bezpłatne. Na groblę składa się 40,000 😯 sześciokątnych kolumn bazaltowych. Spostrzegawczy i z wyobraźnią mogą dostrzec But Olbrzyma, Organy i Krzesło Życzeń.

Dawno, dawno temu…

Wiecie jak powstała Grobla Olbrzyma? Nie?! No to posłuchajcie…

Dawno, dawno temu, żył sobie olbrzym. Nazywał się on Finn McCool. Finn McCool był wielki i silny, choć niektórzy twierdzili, że jest silniejszy olbrzym od niego. Ów olbrzym mieszkał na terenie dzisiejszej Szkocji i miał na imię Benandonner. Walka olbrzymów była nieunikniona…

Finn chcąc przejść suchą stopą do Szkocji wyrywał kawałki wybrzeża i wrzucał je do morza, tworząc w ten sposób drogę… Zły był to pomysł! Benandonner okazał się trzy razy większy od Finna… Gdy tylko Finn uświadomił sobie, że jest w tarapatach wziął nogi za pas i uciekł z powrotem do Irlandii. W pogoń za Irlandczykiem ruszył szkocki olbrzym…

Żona Finna widząc jego przerażoną minę i wyczuwając zagrożenie, przebrała męża za dziecko… Gdy Szkot dotarł do Irlandii i zobaczył dziecko wielkości sporego olbrzyma pożałował swojej decyzji. Zląkł się rozmiarów ojca dziecka… Skoro dziecko jest tak duże, to jak duży musi być jego ojciec⁉ Nie tracąc czasu Benandonner uciekł do Szkocji! Po drodze Benandonner porąbał groblę by Finn nie mógł mógł udać się za nim w pogoń.

Można wierzyć lub nie… Ale niech ktoś nam wytłumaczy co robi stół i krzesło olbrzyma w Slieve League❓

Jest WOW

Co na to nauka?

Naukowcy nie udowodnili istnienia Finna i Benandonnera. Naukowcy nie udowodnili też, że olbrzymy nie istniały 😊…

Mądre głowy twierdzą, że skalne kolumny powstały w wyniku intensywnych procesów wulkanicznych i geologicznych miliony lat temu.

Grzesiek, który był tu dekadę temu, mówi, że za jego pierwszej wizyty, było tu bardziej dziko. Dziesięć lat temu nie było Centrum Giant’s Causeway nie było asfaltowej drogi, która prowadzi na formacje skalne.

Okolica jest fajna! Giant’s Causeway To nie tylko bazaltowe kolumny ale również piękne klify. Niestety nie mamy czasu na wspinaczkę. Chcąc poznać piękno tego miejsca, trzeba poświęcić mu trochę czasu.

Grobla Olbrzyma otwarta jest dla zwiedzających przez cały rok. Przyrodnicza atrakcja Irlandii Północnej wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Grobla była nominowana do Listy Siedmiu Cudów Natury!

Podobne formacje bazaltowe można spotkać w USA, w Polsce i Czechach. Jednak te na zielonej wyspie są najbardziej popularne i przyciągają rocznie miliony turystów z całego świata.


Carrick-a-Rede

17 kilometrów od Grobli Olbrzyma jest kolejna atrakcja Irlandii Północnej.

Carrick-a-Rede to 20 metrowy most linowy rozpięty nad 30 metrową przepaścią.

Za przejście przez mostek 10 lat temu trzeba było zapłacić 5 funciaków. Aż strach pomyśleć ile dziś kosztuje ta przyjemność! Brakuje nam czasu, by to sprawdzić…

Ktoś był? Ktoś wie?


Warto!

O Autorze

Nazywają mnie ZŁOTÓWĄ! Moim zadaniem jest kontrolowanie, aby za dużo nie wydać! Podróżowanie jest fajne!

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.