Pociągiem po Chinach

Pociągiem po Chinach

Wraz z rosnącą górą łupinek słonecznika (namiętnie dłubanego przaz Pana Chińczyka) nasza podróż dobiega końca. Jesteśmy już przeszło 7 godzin w podróży.
Czas na drzemkę. Pani na górze chrapie a jej partner puszcza siarczystego bąka! Zachowujemy grobowe miny, choć w środku krzyczymy i tarzamy się ze śmiechu 🤣