Menu
Węgry

Wesołych Świąt

Bloger podróżniczy na jarmarku bożonarodzeniowym w Budapeszcie.

Jarmark bożonarodzeniowy to powód dla którego odwiedzamy Budapeszt. W rankingu, Budapeszt jest w ścisłej czołówce imprez bożonarodzeniowych w Europie! Cieszymy się na samą myśl o smakołykach i litrach grzańca, który mamy zamiar wypić!

Jarmark bożonarodzeniowy znajduje się na placu przy bazylice św. Stefana w Peszcie. Jarmark w tygodniu otwarty jest do godziny 20, na weekend do 22.

Pogoda nam nie dopisuje. Jest zimno i pada deszcz 🌬☔️… W mikołajowych czapkach i w świątecznym nastroju ruszamy na jarmark!

Nie jest tanio! za grzańca w kartonowym kubku płacimy 1 000 HUF (13 PLN), za placka ziemniaczanego 2 000 HUF (26 PLN)! Kawałek placka ze serem lub z makiem to wydatek 800 HUF (10,40 PLN). Ręka drży gdy przychodzi płacić mi rachunek. Złotówa ma oczy jak pięć złotych i w ogóle się nie odzywa 😲…

Na ruszcie smaży się kiełbasianek, w garach bulgocze gulasz… Wszystko paruje, skwierczy i miło pachnie. Wygląda apetycznie 😋… Ludzie przechodzą, zaglądają do garów… Mało konsumujących, dużo oglądających 😉.

W kramach możemy zakupić prezenty dla najbliższych. Ceramiczny kubek, ręcznie malowany to wydatek 2 100 HUF (27,30). Magnes na lodówkę kosztuje nas 1 500 HUF (19,50 PLN).

Po zmroku na fasadzie bazyliki wyświetlane są świąteczne iluminacje… W kościele trwają próby chóru do mszy bożonarodzeniowej.

Na jarmarku w Budapeszcie przed bazyliką brakuje kolędników, nie słychać świątecznej muzyki 🎄… Nie czujemy świąt!

Jarmark dla dewizowych klientów…

Wśród ludzi odwiedzających jarmark trudno wypatrzeć Węgrów. Słychać język angielski, niemiecki, widać turystów z Azji… Sprzedawcy chętnie przyjmują euro. Jarmark w Budapeszcie to pułapka dla turystów. Jest dużo drooogo! Taniej zjeść i wypić można w restauracjach i pubach.

Za brak świątecznej atmosfery i drożyznę jarmarkowi bożonarodzeniowemu w Budapeszcie przyznajemy 🎅🏼🎅🏼🎅🏼!


Dziś Wigilia Świąt Bożego Narodzenia. Czas magiczny… Życzymy Wam i sobie abyśmy zawsze do celu docierali… Życzymy Wam i sobie abyśmy na tej drodze fajnych ludzi spotykali, smacznych potraw smakowali i fajnie się bawili!

Wesołych Świąt!

O Autorze

Nie pamiętam kiedy podróżowanie stało się moją pasją... Plecak i paszport zawsze trzymam pod ręką. Kilkutygodniowy gigant, city break? Zawsze jestem na TAK!

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.