W drodze powrotnej z Południowoafrykańskiego Giganta zatrzymujemy się w Stambule. To miasto, które wymyka się wszelkim definicjom. Rozciąga się na dwóch kontynentach 🌍, łączy światy, które teoretycznie nie powinny się spotkać, a jednak współistnieją tu w zaskakującej harmonii. Stambuł pachnie przyprawami, brzmi klaksonami i lśni odbitym w Bosforze słońcem. Miasto od południa opiera się o Morze Marmara, na północy otwiera się na Morze Czarne, a w samym sercu europejskiej części wcina się Złoty Róg – naturalna zatoka, która od wieków jest portem, targowiskiem i sceną miejskiego życia.
To nasza druga wizyta w mieście nad Bosforem. Pierwszy raz byliśmy tu w 2010 roku – w czasach, gdy Turcja była zupełnie innym krajem. Inflacja wynosiła około 9,65%, ceny były stabilne, a lira miała realną wartość. Dziś, po latach kryzysów i rekordowych skoków cen, Stambuł wciąż zachwyca, ale jest zdecydowanie droższy i bardziej intensywny. Fascynujące uczucie – wrócić po dwóch dekadach i zobaczyć, jak wiele się zmieniło, a jednocześnie jak wiele pozostało takie samo.
Stambuł – miasto, które ma więcej żyć niż kot
Stambuł nie powstał kiedyś tam – on powstaje nieustannie. Przez trzy tysiące lat zmieniał imiona, władców, religie i granice. Zaczęło się od greckiej kolonii Bizancjum w VII wieku p.n.e., która dzięki idealnej lokalizacji szybko stała się kluczowym punktem handlowym
W 330 roku cesarz Konstantyn Wielki przeniósł tu stolicę Imperium Rzymskiego i nazwał ją Konstantynopolem. Miasto rosło jak na drożdżach: pałace, akwedukty, hipodromy, świątynie… Wkrótce powstała Hagia Sophia – przez wieki największy kościół świata. Konstantynopol był twierdzą nie do zdobycia aż do 1453 roku, kiedy Mehmed II otworzył nowy, osmański rozdział historii.
Osmanowie nie zburzyli miasta – oni je przedefiniowali. Powstały meczety, bazary, łaźnie i pałace, a Stambuł stał się centrum świata islamskiego ☪️. Po powstaniu Republiki Turcji w 1923 roku, Stambuł stracił status stolicy, ale nigdy nie stracił znaczenia. Dziś to 16‑milionowa metropolia, w której Orient spotyka Europę, a historia miesza się z chaosem codzienności.
Czy wiecie, że❓
Bizancjum → Konstantynopol → Stambuł → İstanbul to kolejne imiona tego samego miasta, odzwierciedlające epoki i kultury dominujące nad Bosforem.
Grand Bazaar – gdzie Orient ma własny kod pocztowy
Grand Bazaar to jedno z największych zadaszonych targowisk świata. Trzy hektary, 61 uliczek, około 3500 sklepików, 22 bramy, restauracje, dwa meczety i cztery fontanny. Wchodzisz i przepadasz – to osobny wszechświat.
Złoto 💍 błyszczy jak po nałożeniu filtra, dywany wyglądają jak dzieła sztuki, a lampy tworzą własną galaktykę. Obok misternego rękodzieła znajdziesz tu wszystko: od luksusowych wyrobów ze skóry po podróbki torebek 👜 i Rolexy ⌚ za 20 euro. To miejsce, w którym znajdziesz wszystko… także to, czego nie szukasz 🙃.





Najbardziej urzekają tureckie lampy mozaikowe – ręcznie składane z kolorowych szkiełek, tworzące wzory przypominające gwiazdy i kwiaty. Ich ciepły blask odbija się w mosiądzu i przyciąga wzrok jak magnes.

Jak turysta na stambulskim bazarze zachować się powinien:
- Targuj się zawsze – cena startowa bywa trzy lub pięciokrotnie zawyżona.
- Nie pokazuj zachwytu – to sygnał do podniesienia ceny.
- Gotówka działa cuda – przy karcie często doliczają prowizję.
- Podróbki są wszędzie – od Rolexów po Gucci.
- Elektronika❓ Nie kupuj❗
- Perfumy❓ 90% to mieszanki pachnące 10 minut.
- Dywany i lampy – piękne, ale drogie… jeśli kupujesz z wysyłką, upewnij się, że przesyłka ma tracking.
Rejs po Bosforze
Są miasta, które najlepiej oglądać z góry. Są takie, które trzeba przejść pieszo. A Stambuł… Stambuł najlepiej wygląda z wody 😉. Bosfor to kręgosłup miasta. Wsiadasz na statek i nagle wszystko układa się w całość: pałace, meczety, wille nad brzegiem, mosty łączące Europę z Azją.
Ofert rejsów po cieśninie oddzielającej kontynenty jest wiele. Na przystani stoją statki 🛥️, które czekają na turystów, których w listopadzie jest stosunkowo niewielu. Przewoźnicy żonglują cenami, które są o połowę niższe, niż w sezonie letnim…





Stambuł – wspomnienia z retro Giganta
Rok 2006, pełne słońce i… totalna demolka! Choć pogoda była piękna, Bosfor pokazał rogi. Nasza łajba przy wielkich statkach wyglądała jak łupina orzecha, a fale bez litości zalewały górny pokład! 🌊
Nie było miękkiej gry – statek tańczył na wodzie, a ja zaliczyłem swój moment super-bohatera. Szybka akcja: ewakuacja dzieciaka z zalanej góry do suchego wnętrza pod pokładem. Peleryny nie miałem, ale satysfakcja – GIGANCKA 😎💪❗
Bosfor uczy pokory. Nawet przy pełnym słońcu ta woda potrafi pokazać pazur! Jeśli planujecie rejs, zawsze miejcie oczy dookoła głowy – przygoda czai się wszędzie…
Podczas naszego rejsu podziwiamy sułtańskie pałace 🏰 i meczety. Oglądamy panoramę miasta na tle której wyróżnia się wieża Galaty… Patrzymy na Twierdzę Rumeli Hisarı i mosty, które łączą Europę i Azję… Widzimy Wieżę Lendra – Kız Kulesi, z której w przeszłości pobierano opłaty od statków przepływających przez cieśninę… Pytacie o pogodę❓ Jest zimno i wieje❗



uwaga❗
Planujecie Stambuł? Słuchajcie uważnie: wybierajcie łódź, olejcie autobusy 🌊❗
Podczas naszego pierwszego Giganta daliśmy się skusić na Hop On Hop Off. Efek❓ Zamiast zwiedzania, mieliśmy kilkugodzinny podziwianie tureckich zderzaków. Więcej czasu staliśmy w korkach niż jechaliśmy, a frustracja była tak duża, że błagaliśmy kierowcę, żeby nas wypuścił na środku ulicy 🤦♂️🚫❗


Rejs po Bosforze
400 ₺ (56 zł)
Wieża Galaty
Dzielnica Galata to dawna genueńska kolonia handlowa. Dzielnicę przecinają brukowane uliczki, przy których stoją kawiarnie, antykwariaty, butiki i sklepy z pamiątkami. Główną atrakcją dzielnicy jest Wieża Galaty.
Wieża Galaty wzniesiona została w 1348 roku, jako punkt obserwacyjny. Po zdobyciu Konstantynopola przez Osmanów w 1453 roku wieża pełniła funkcję więzienia. Wieża Galaty to balkon Stambułu. Z tarasu widać Bosfor, Złoty Róg, meczety i całe miasto rozlane po wzgórzach. Wstęp na wieżę jest płatny, więc oczywiste jest, że na wieżę nie wchodzimy 😉.



uwaga❗
W dzielnicy Galaty wypiliśmy najdroższą w życiu kawę i zjedliśmy sernik, który kosztował tyle ile kosztuje nasz miesięczny czynsz 😏… Jest modnie❗ Jest fajnie❗ Jest drogo❗
Cysterna Bazyliki
Kolejnym przystankiem na mapie Stambułu, którego przeoczyć nie wolno i który wart jest każdych pieniędzy jest Cysterna Bazyliki. Schodzisz po schodach i nagle jesteś w innym wymiarze. Kolumny odbijają się w wodzie, światło jest teatralne, a krople spadają z sufitu jak w reżyserowanym spektaklu.
Podziemna Katedra – Yerebatan Sarnıcı to zbiornik na wodę wybudowany w VI wieku n.e. na rozkaz cesarza bizantyjskiego Justyniana I jako pałac, który zapadł się pod ziemię, na miejscu bazyliki św. Eliasza zniszczonej w 532 roku. Cysterna może zmagazynować 80 000 metrów sześciennych wody, która miała za zadanie doprowadzić wodę do pałacu cesarskiego w czasie wojny, lub gdy woda z akweduktów zostałaby zatruta.
W cysternie znajduje się 336 dziewięciometrowych, marmurowych kolumn. Na szczególną uwagę zasługują kolumny meduzy i kolumna płaczu… kolumna płaczu jest rzeźbiona we wzory przypominające pawie pióra 🦚 lub łzy… jest zawsze mokra, co według legendy ma upamiętniać setki niewolników, którzy zginęli przy budowie tego obiektu.







Czy wiecie, że❓
Cysterna Bazyliki to absolutna gwiazda filmowa. Jej mroczny, katedralny klimat sprawia, że filmowcy kochają ją niemal tak bardzo jak turyści. Jeśli chcesz zrobić sobie filmowy maraton przed wyjazdem, koniecznie odhacz te tytuły:
- Pozdrowienia z Rosji (1963),
- Inferno (2016),
- The International (2009),
- Przypadkowa narzeczona (2008),
- Skyfall (2012).
Cysterna Bazyliki to miejsce warte każdej liry. Jeśli chcecie poczuć ciarki na plecach i zobaczyć potęgę Bizancjum, której nie widać z poziomu chodnika, Cysterna Bazyliki musi zostać odhaczona 😮❗

Cysterna Bazyliki
450 ₺ (63 zł)
Wychodzimy na powierzchnię i stajemy naprzeciwko majestatycznej Hagii Sophii, kiedyś bizantyjskiego kościoła ⛪, teraz tureckiego meczetu 🕌… Stajemy z rozdziawionymi gębami, ale o tym poczytacie w następnym poście❗
Stambuł jest fajny!
nagigancie.pl
Podróżowanie jest fajne!
Stambuł odwiedziliśmy w listopadzie 2023, 1 ₺ = 0,14 zł.


Dodaj komentarz