Dziś zabieramy was na francuską prowincję… do wiejskiej rezydencji królów Francji… do Wersalu… Wersal od Paryża oddalony jest o 25 minut jazdy pociągiem… Pałac w Wersalu jest obowiązkowym punktem na liście miejsc, które zobaczyć trzeba podczas wizyty we francuskiej stolicy…
W XVI wieku Wersal był ulubionym miejscem polowań królów Henryka IV i Ludwika XIII, który wybudował tu zamek myśliwski. Ludwik o numerze 13 polubił sielskie życie w wersalskich lasach i niewielki zamek zaczął przebudowywać, powiększać i upiększać…
Syn Ludwika o numerze 13, Ludwik o numerze 14, kontynuował rozbudowę wiejskiej rezydencji. Król Słońce, w przeciągu 20 lat całkowicie przebudował pałacyk w Wersalu, który stał się jednym z największych pałaców w Europie.
Pałac w Wersalu
Ludwik XIV przeprowadził się wraz z dworem do Wersalu, który stał się stolicą kraju. Pomimo iż król i dworzanie mieli do dyspozycji 2 300 pokoi w pałacu panowała ciasnota. Zdarzało się, że służba sypiała w garderobach, a niejedna księżniczka musiała zadowolić się jedną skromną komnatą. Na brak przestrzenie nie narzekały kochanki króla… Ulubienica Ludwika, markiza de Montespan miała do dyspozycji 20 apartamentów, a królowa Maria Teresa niespełna 11 🙃…
Pałac królów Francji pachniał kupką i moczem. Łazienki były przywilejem pary królewskiej… Dworzanie przecierali się szmatką moczoną w occie, skrapiali się pachnidłami, brudne i zniszczone włosy ukrywali pod perukami, brzydki zapach z ust likwidowali żując goździki, a twarz pokrywali ołowianym pudrem… Służba codziennie usuwała odchody 💩 pozostawione pod oknem, w komnatowych kątach i kominkach. Warunki higieniczne, na dworze francuskim były dalekie od tych które panowały w zamku królewskim… w Warszawie 😉…
Francuzi to są ludzie, którzy uczyli się od nas jeść widelcem parę wieków temu…
Bartosz Kownacki, były wiceszef MON

Czy wiecie, że❓
Brama prowadząca do pałacu pokryta była szczerym złotem. Podczas Rewolucji Francuskiej paryżanie zdemontowali bramę, pocięli na kawałki i rozkradli.

Zwiedzanie wersalskiego pałacu zaczynamy od królewskich komnat… Łazimy po sypialniach królewskich i apartamentach Marii Antoniny… Szokują nas zwyczaje francuskiego dworu… Ponoć konsumpcja królewskiego małżeństwa odbywała się przy świadkach, którymi byli najwyżsi rangą dworzanie… Prywatności nie miała także królowa, która rodziła na oczach dworzan…
Podziwiamy słynną Galerie des Glaces – Komnatę Luster, której jedną stronę zdobią łuki z wielkimi zwierciadłami, a drugą okna wychodzące na taras. Lustra do Wersalu przyjechały z Wenecji, a komnatę oświetlało 20 000 świec 🕯️.
Czy wiecie, że❓
Pierwsi turyści pojawili się w wersalskim pałacu za panowania Ludwika XIV. Król zezwalał pospólstwu na krzątanie się po królewskich komnatach… biletem wstępu do Wersalu był przyzwoity odzienek 😉.
Nie wszystko zachwyca w Château de Versailles… Wspominaliśmy już o braku toalet 🚽… Kuchnie, które były oddalone od komnat, też nie były najmocniejszą stroną pałacu. Jedzenie, na stołach możnych było delikatnie mówiąc wychłodzone 😏…




Wersalskie ogrody
Ze stopni pałacu rozpościera się widok na Grand Canal, który dzieli pałacowe ogrody na dwie części. Główną atrakcją królewskich ogrodów jest fontanna Bassin d’Apollon. Stajemy na przeciwko rzeźby Apolla wyłaniającego się z morza w czterokonnym rydwanie… czekamy na spektakl… czekamy aż z fontannowych dych woda tryśnie… czekamy… czekamy… i nic❗ Idziemy zgłosić awarię❗ Pracownicy ogrodów uspokajają nas i wręczają mapkę, z której wynika, że w dniu dzisiejszym spośród pięćdziesięciu fontann, działają… trzy❗ Na nasze nieszczęście z Fontanny Apolla woda dziś nie tryśnie…
Czy wiecie, że❓
Park przy wersalskim pałacu zajmuje obszar 815 hektarów z czego „zaledwie” 93 hektary stanowią pałacowe ogrody.




Czy wiecie, że❓
Grecki bóg światła i piękna – Apollo, którego wizerunek w postaci posągów i malowideł jest wszechobecny w Wersalu, jest przedstawieniem Króla Słońce – Ludwika XIV…


Przechadzki po królewskich ogrodach zajmują nam ponad dwie godziny. Nasz bilet pozwala zajrzeć nam do Petit Trianon i Grand Trianon, pałaców na terenie pałacu 🙃… Pałace te były wykorzystywane przez królewskie kurtyzany i małżonki w tym pochodzącą z Polski, królową Marię Leszczyńską, żonę Ludwika XV. Na terenie Wersalu wybudowano także wioskę dla królowej Marii Antoniny, w której znudzona dworskim życiem królowa doiła krowy, tańcowała śpiewała i urządzała sobie przechadzki w słomkowym kapeluszu…
Bogactwo Wersalu przytłacza… Król i jego dwór wydawali fortunę na życie, o którym jego poddani nie mogli nawet pomarzyć. W Wersalu dwór francuski oddawał się rozrywkom z dala od smrodu i intryg Paryża. Na skutki nie trzeba było długo czekać… możni całkowicie stracili kontakt z rzeczywistością… Dysproporcja pomiędzy szlachtą a zwykłymi obywatelami Francji była przyczyną Wielkiej Rewolucji Francuskiej i obalenia monarchii Burbonów.
Niech jedzą ciastka!
Maria Antonina do głodujących w czasie rewolucji, którzy nie mieli chleba
Po wybuchu Rewolucji Francuskiej król z dworem zmuszeni byli do powrotu do Paryża. Pozbawiony opieki dworu, Wersal zaczął podupadać. Rewolucjoniści domagali się rozbiórki pałacu, zaorania królewskich ogrodów i oddania terenów pod rolnictwo… Na nasze szczęście rewolucjoniści zaspokoili się grabieżą mebli i dzieł sztuki. Przed całkowitym upadkiem, Wersal uratowany został przez Napoleona, na rozkaz którego przeprowadzono najpotrzebniejsze naprawy i remonty.
Czy wiecie, że❓
Część mebli z Wersalu znajduje się w londyńskim pałacu Buckingham. Meble zostały legalnie kupione przez brytyjską rodzinę królewską od francuskich rewolucjonistów.
Cieszymy się, że jesteśmy wśród 27 000 turystów, którzy każdego dnia odwiedzają podparyski Wersal. Cieszymy się, że łaziliśmy po miejscu w którym działa się historia… miejscu w którym koronowani byli władcy Francji, cesarz Niemiec, w miejscu w którym podpisana został Traktat Wersalski, kończący I Wojną Światową i zwracający Polsce ziemie zabrane przez Prusy podczas rozbiorów…

Pałac w Wersalu
32 € (137,60 zł)*
*Poza sezonem bilet do Wersalu kosztuje 24 €
Pociągiem wracamy do Paryża… To był fajny dzień…
Wersal jest fajny!
nagigancie.pl
Podróżowanie jest fajne!
Wersal odwiedziliśmy w lipcu 2024 roku, 1 € = 4,30 zł.


Dodaj komentarz