Leningrad? Piotrogród? Sankt Petersburg!

Witamy w carskiej stolicy!

Niemieckie linie Lufthansa zabierają nas na Rosyjskiego Giganta. Lecimy z Dublina do Sankt Petersburga (z przesiadką we Frankfurcie). Cena lotu to 232 EUR (około 1,000 PLN). Nasz ulubiony Ryanair dopiero planuje uruchomić bezpośrednie połączenia z Rosja. Do Sankt Petersburga polecimy LOT-em z Warszawy.

W dniu naszego wylotu pogoda szaleje. Huragan Ciara, po spustoszeniu Irlandii i UK przesuwa się w kierunku wschodnim. Nasz lot jest zagrożony. Lotniska we Frankfurcie i Monachium odwołują loty. Nerwowo sprawdzamy status naszego rejsu – wciąż zgodnie z rozkładem. Z Dublina wylatujemy z opóźnieniem. Delikatnie trzęsie, ale po osiągnięciu odpowiedniej wysokości uspokaja się i mkniemy na naszego Giganta!

Lufthansa jako ostatnia europejska linia serwuje pićko i przekąski w cenie biletu – do wyboru ciacho bądź kanapka ze serem. Napoje – colka, woda, piwo, wino i napoje gorące bez limitu. Na locie do Sankt Petersburga dostajemy ciepłą kolację – makaron ze sosem. Pyszota!

We Frankfurcie ponownie przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa. Grzesiek zostaje poproszony na bok. Uzbrojony policjant zabiera mu paszport a ja grzecznie obserwuję całą sytuację z bezpiecznego dystansu 😲. Do lotu 30 minut… Policja przesłuchuje Grześka, jego bagaż uruchomił alert bombowy. W torbie aparaty i kamera… Grzesiek jest ponownie prześwietlany, czas ucieka a mi robi się gorąco 🌡!

Jest czysty! Zaczyna się odprawa, lecimy do bramki! Lecimy do Rosji!

Sankt Petersburg

Petersburg, Leningrad, Sankt Petersburg, Piotrogród, Piter to ponad 4.5 milionowe miasto położone przy ujściu rzeki Newy do Zatoki Fińskiej. Miasto założone zostało na początku XVIII wieku przez cara Piotra I. Władca miał wizję stworzenia miasta nad Morzem Bałtyckim, które stanie się silnym ośrodkiem kulturalnym i handlowym w Europie.

Podmokłe, bagienne tereny utrudniały budowę nowej stolicy carów. Budowniczowie musieli osuszyć tereny przeznaczone pod miejską zabudowę. Mimo niesprzyjających warunków, już po 9 latach od rozpoczęcia budowy, Sankt Petersburg ustanowiono stolicą Imperium Rosyjskiego. Do miasta ściągano najwybitniejszych architektów i artystów tamtego okresu by nadać miastu charakter europejskiej stolicy. Car Piotr I Wielki miał parcie na zachód i ambicję stworzenia europejskiego miasta na terenie zacofanej Rosji. Władcy, którzy przyszli po Piotrze I, a zwłaszcza caryca Katarzyna II, kontynuowali wizję założyciela miasta.


Władimir Putin

Petersburg to rodzinne miasto obecnego prezydenta Federacji Rosyjskiej – Władimira Putina.

Putin rozpoczął swoją karierę w leningradzkiej KGB, by po latach objąć najwyższy urząd w państwie.

Władimir Putin nazywany jest Carem Rosji 🇷🇺.


Kilka przydatnych informacji

  • Sankt Petersburg w latach 1712 – 1918 był stolicą Imperium Rosyjskiego. Dziś, Petersburg jest drugim największym miastem w Rosji. Dawna stolica imperium jest najchętniej odwiedzanym miastem w Federacji Rosyjskiej.
  • Sankt Petersburg rozpościera się na 42 wyspach nad 40 kanałami. W mieście znajduje się ponad 400 mostów. Transport miejski to sieć autobusów, trolejbusów, tramwajów i 5 linii metra, które należy do jednych z najgłębiej osadzonych na świecie.
  • W miesiącach od kwietnia do listopada, w godzinach od 1 do 5 rano, w mieście podnoszone są mosty, aby umożliwić żeglugę statkom. Uważajcie by nie utknąć po niewłaściwej stronie mostu 😃!
  • W mieście, jak i w całej Rosji panują suche godziny w których, w sklepach nie kupimy alkoholu… W Petersburgu prohibicja trwa od godziny 23 do 11. Istnieją knajpy z licencją, w których można kupić piwo z kija na wynos 😉. Przychodzisz z zapasem plastikowych butelek i wychodzisz z zapasem piwa 🍻.
  • Rosjanie się nie uśmiechają! Być może przyczyną tej sytuacji jest prohibicja 🤔. Sami siebie też nie nazwiemy najbardziej radosnym narodem, ale po pobycie w Irlandii banan na naszych twarzach pojawia się częściej…

😊 😊 😊

Szczęśliwie lądujemy w Sankt Petersburgu. Na lotnisku czeka na nas zamówiona na Booking.com taksówka. Koszt, lotnisko – hotel w centrum miasta to 18 EUR (77.45 PLN). Kierowca okazuje się niemiluchem! Ma wyje…ne! Podjeżdżamy pod adres pod którym powinien być nasz hotel. Hotelu niet!

Dokąd mamy iść? Kierowca nie wie, i nie kwapi się by nam pomóc… Mam okazję przetestować mój rosyjski Idę do pobliskiej knajpy i się pytam! Obsługa robi wielkie oczy 🙄! Nie słyszała o naszej miejscówce! Idzie Grzesiek… Po angielsku pyta się o to samo… Okazuje się, że nasz hotelik znajduje się tuż za rogiem… WTF?! Zwalam winę na mój akcent 😏!

Jest już późno… Od rana jesteśmy w podróży. Czas coś zjeść i do śpikania… Jutro zaczynamy zwiedzać miasto!

Cerkiew na Krwi

Poranek zaczynamy od ogólnego rozeznania w mieście. Pierwszy przystanek to Sobór Zmartwychwstania Pańskiego, nazywany Cerkwią na Krwi. Świątynia powstała w XIX wieku w miejscu zabójstwa cara Aleksandra II, stąd jego potoczna nazwa. Świątynię postanowił wznieść jego syn Aleksander III dla upamiętnienia miejsca zamachu na ojca. Świątynia wybudowana jest na wzór Soboru Wasyla w Moskwie, w tradycyjnym rosyjskim stylu. Cebulasta złocone kopułki wywołują w nas zachwyt 😮… Mamy pecha – jedna z kopułek na czas prac konserwatorskich zamieniona została w rakietę…

Po rewolucji bolszewickiej planowano zburzyć świątynię. Na szczęście dla nas i dla Was nigdy do tego nie doszło. Dziś miejsce to stanowi jedną z głównych atrakcji miasta. Wnętrze cerkwi to mozaiki przedstawiające scenki z Nowego Testamentu, wizerunki świętych oraz herby miast, prowincji i regionów z czasów cara Aleksandra III.

Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego to muzeum. Bilet do świątyni kosztuje 350 RUB (21.70 PLN). Świątynie prawosławne – muzea możemy zwiedzać codziennie z wyjątkiem śród. W środy świątynie są niedostępne dla turystów.


Pamiętam, że w Moskwie 10 lat temu atrakcje turystyczne, były droższe dla obcokrajowców 🤑. W Petersburgu ceny są jednakowe dla wszystkich!


Wzdłuż kanału, tuż obok Cerkwi na Krwi, ustawione są stragany z pamiątkami. Jeden ze sprzedawców ma w swojej ofercie nietypowe matrioszki. Jest Lewandowski, Szczęsny, Błaszczykowski, Piszczek i malutki Krychowiak. Nasza reprezentacja z mistrzostw świata w Rosji…
Jest to najlepsza miejscówka na zakup pamiątek! Trzeba się targować!

Polska reprezentacja na Gigancie 😉

Nie stać nas na polską drużynę… Kupujemy kulę, którą będzie można wylicytować na aukcji dla WOŚPu, oraz obrazki, które trafią w dobre ręce 🤗…

Czas coś zjeść i się ogrzać… Jest -3 i trochę zmarzliśmy… W czasie naszego Giganta stołujemy się w Stolovaya. Nasza ulubiona jadłodajnia znajduje się na głównej ulicy Petersburga – Nevsky Prospect. W lokalach tej sieci zjemy tanio i dobrze 🍲🍛.

Po ooobfitym posiłku ponownie ruszamy w miasto. Z Nevsky Prospect jest tylko rzut kamieniem do Pałacu Zimowego Carów Rosyjskich. Z placu mamy doskonały widok na Katedrę Izaaka, Gmach Sztabu Generalnego i Gmach Admiralicji.

Widok na Katedrę Izaaka

Jeździec Miedziany

Niedaleko soboru Izaaka znajduje się pomnik cara Piotra I Wielkiego. Pomnik zamówiła caryca Katarzyna II Wielka. Prace nad monumentem trwały 14 lat. Cokół pomnika – Kamień Grzmotu o wadze 1,500 ton, przyniesiony został z Zatoki Fińskiej na miejsce docelowe jedynie za pomocą ludzkich mięśni.

Jeździec miedziany

Pierwszemu z carów, co te zrobił cuda,

Druga carowa pamiętnik stawiała.

Już car odlany w kształcie wielkoluda

Siadł na brązowym grzbiecie bucefała

miejsca czekał, gdzie by wjechał konno.

Adam Mickiewicz „Dziady” cz. 3

Według legendy pochodzącej z XIX wieku, panuje przekonanie iż póki pomnik Jeźdźca miedzianego będzie stał w centrum Sankt Petersburga dopóty siły wroga nigdy nie zdołają zdobyć miasta. W czasie trwającego blisko 900 dni oblężenia Leningradu podczas II wojny światowej, pomnik nie został zdjęty, lecz przykryty workami z piaskiem i zabudowany konstrukcją drewnianą mającą chronić go przed niemieckimi nalotami bombowymi.


Przepływająca niedaleko jeźdźca rzeka Newa pokryta jest lodem. Światła miasta odbijają się w taflach lodu, jest magicznie! Czegoś takiego to my w życiu nie widzieliśmy! Istne cudo! Stoimy nad brzegiem i wpatrujemy się jak wryci! Są ciary, jest zachwyt, Petersburg jest fajny!

Reklamy

1 Comment

  1. Maria pisze:

    Przeczytałam jednym tchem, ja też chcę zobaczyć Sankt Petersburg! I to koniecznie zimą. Fantastyczny i dynamiczny post, gratuluję. Amerykanie też już nie karmią, w Delcie dają tylko precelki i napoje na długich trasach. Mielismy tez przeprawę z bucem taksowkarzem w Miami. Nachalnie żądał napiwku, a jak nie dostał, nawet nie wysiadł, żeby wyciągnąć walizki. Tak więc z tymi stereotypami o uśmiechniętym narodzie bywa różnie. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: