Żegnamy się z Kapsztadem, ale Afryce nie mówimy jeszcze do widzenia… Na naszej liście MUST SEE znajdują się jeszcze bawół 🐃, nosorożec 🦏, słoń 🐘, lew 🦁 i lampart 🐆, czyli Wielka Piątka Afryki… Wokół Cape Town jest wiele prywatnych parków, które oferują spotkanie z dzikimi kotami, ale nam zależy, aby na własne oczy zobaczyć to, o czym Krysia Czubówna opowiada w przyrodniczych dokumentach emitowanych w niedzielne popołudnia… Aby spotkać się ze zwierzakami musimy pokonać ponad 1 500 kilometrów i dostać się do największego rezerwatu dzikiej przyrody – Parku Krugera. Nie mamy czasu by samochodem pokonać tą trasę, dlatego w Kapsztadzie wsiadamy do samolotu linii South Africa i fruniemy do największego miasta w RPA, do Johannesburga.
Naszą przygodę z dziką, afrykańską przyrodą znaleźliśmy na SAFARIBOOKINGS, stronie, na któerej prezentują się wszystkie firmy organizujące safari w Parku Krugera i innych miejscówkach na afrykańskim kontynencie… Długo przebieramy w propozycjach biur podróży… safari jednodniowe, dwu, trzydniowe… zakwaterowanie w namniotach, w willach, szałasach… w Parku Krugera, w okolicach Parku Krugera… z wyżywieniem, z alkoholowymi napitkami…. drogie i trochę mniej drogie…
Wybieramy pakiet trzydniowego safari, który zawiera:
| 1 DZIEŃ | 2 DZIEŃ | 3 DZIEŃ |
|---|---|---|
| Transfer z Johannesburga (lotnisko i jego okolice). Zakwaterowanie w Kruger Adventure Lodge. Wieczorne safari w 10 osobowym, otwartym, terenowym samochodem. Kolacja1. | Wczesna pobudka… Całodniowe safari, z śniadaniem serwowanym w Kruger Parku. Powrót do Kruger Adventure Lodge około godziny 16. Kolacja. | Śniadanie. Poranne safari (opcja dodatkowo płatna2) lub leniuchowanie. Powrót do Johannesburga. |
Po przylocie do Johannesburga czeka na nas bus, który zabiera nas do hotelu w pobliżu lotniska. Stąd jutro, wczesnym ranem zostaniemy zabrani i przetransportowani do Parku Krugera – domu afrykańskich zwierzaków…
Wstajemy przed świtem… Do plecaków pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy… dodatkowo zabieramy kilka dodatkowych sztuk bielizny na wypadek gdybyśmy się posra…li 💩 ze szczęścia lub strachu ze spotkania z Wielką Piątką… Resztę bagażu zostawiamy w hotelowej przechowalni… Rozsiadamy się w hotelowym lobby i czekamy na kierowcę, który o 6:00 ma nas odebrać… Czekamy 15 minut… 45 minut… godzinę… Zaczynamy się denerwować… dzwonimy do operatora… nikt nie odbiera… nikt nie odpisuje na nasze wiadomości… OSZUKALI NAS❗ Jesteśmy w rozsypce… Oświadczam, że bez wizyty w Parku Krugera nie opuszczę Afryki❗ Na szczęście po 2 godzinach zjawia się bus, który zabiera nas na afrykańskie safari… doświadczamy południowo-afrykańskiej punktualności 🙃❗
Po pięciu godzinach jazdy docieramy do Kruger Adventure Lodge, który oferuje namioty 🏕️ i chatki w okolicach Parku Krugera. Meldujemy się… jest czas na jedyneczkę i dwójeczkę… Ogarnięci wsiadamy do terenówki i ruszamy na afrykańską sawannę… z aparatem w ręku ruszamy na łowy 😊❗
Park Krugera
Pod koniec XIX wieku w Afryce Południowej działo się źle. Myśliwi wybijali wszystko, co się ruszało, a populacje słoni i lwów drastycznie spadały. Wtedy na scenę wchodzi on – Paul Kruger, ówczesny prezydent Republiki Transwalu.
W 1898 roku Paul Kruger podpisał dokumenty powołujące Sabi Game Reserve. Ironia polega na tym, że sam Kruger był zapalonym myśliwym, ale miał na tyle oleju w głowie, by zrozumieć, że jeśli nie przestaną strzelać, ich wnuki zobaczą lwa tylko na obrazku. Rok 1926 to był przełom… Rezerwat połączono z sąsiednimi terenami i oficjalnie nazwano Parkiem Narodowym Krugera. Stał się on pierwszym parkiem narodowym w RPA dostępnym dla zwykłych śmiertelników.

Czy wiecie, że❓
Park Krugera rozpościera się na powierzchni 20 000 km², powierzchnią dorównuje Izraelowi❗
Kruger to symbol walki o przetrwanie gatunków. To tutaj testuje się nowoczesne metody walki z kłusownictwem i zarządzania ekosystemem. Dzisiaj Park Krugera jest częścią Wielkiego Parku Transgranicznego Limpopo, co pozwala zwierzętom migrować swobodnie między RPA, Mozambikiem i Zimbabwe. Totalny kosmos… wolność bez granic❗
Mieszkańcy afrykańskiej sawanny
Po przekroczeniu bramy parku witają nas zebry i antylopy impale… Z buszu wynurzają się antylopy gnu i kob śniady z charakterystyczną tarczą na dupce. Jesteśmy zaskoczeni zachowanie dzikich zwierząt… zebry i antylopy stoją wzdłuż asfaltowej drogi i się nam przyglądają… nic nie robią sobie z naszej obecności… przyglądają się człowiekom i przeżuwają soczystą trawę 🙃…



Zaledwie kilka kilometrów od bramy parku, wśród drzew, widzimy masywną sylwetkę słonia afrykańskiego, a na polanie parę pasących się dzików afrykańskich 🙃. Nasz przewodnik wskazuje na puszystą kulkę, która okazuje się być krokutą centkowaną – baby hieną… Mała hienka przygląda nam się ze smakiem 😋.

Gwiazdami Parku Krugera są żyrafy 😍. Żyrafy wyszły nam na spotkanie w drugim dniu safari… majestatyczne, cętkowane, długonogie, długoszyje żyrafy ta najpiękniejsze zwierzęta na jakie w życiu patrzyliśmy 😍❗ Pierwszego dnia nie widzieliśmy ani jednej, w drugim dniu jest wysyp żyraf 🦒🦒🦒… Mamy zaszczyt patrzeć jak żyrafy fioletowymi językami ogołacają z liści kolczaste akacje i przechadzają się wśród afrykańskiego buszu… cieszę się, że w plecaku mam dodatkowe majtki… prawie się posikałem 😁😂🤣❗





Zatrzymujemy się przed zbiornikiem wodnym w którym tapla się rodzina hipopotamów. Hipcie za sąsiadów mają krokodyle, które trzymają się z daleka od masywnych roślinożerców.

uwaga❗
Grubiutkie hipcie to jedne z najgroźniejszych zwierząt Afryki. Silnie terytorialnie hipopotamy, które na lądzie rozpędzają się do 30 km/h, rocznie zabijają ponad 500 osób 💀❗



Wielka Piątka Afryki 🦁🦏🐘🐃🐆
Wielka Piątka The Big Five to absolutna klasyka safari i termin, który słyszymy w Krugerze na każdym kroku. Co ciekawe, nazwa ta wcale nie pochodzi od rozmiarów zwierząt, ale od… niebezpieczeństwa. Dawni myśliwi określali tak pięć gatunków, które były najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne do upolowania. Dziś polujemy na nie wyłącznie aparatami, ale ich potęga wciąż budzi ten sam respekt. Wielka Piątka Afryki to:
1. Nosorożec
W Krugerze spotkać można głównie nosorożce białe (które wcale nie są białe, ich nazwa pochodzi od afrykanerskiego słowa wyd, oznaczającego szeroki pysk). Nosorożce czarne są znacznie rzadsze i bardziej agresywne. Nosorożce są na celowniku kłusowników i ich lokalizacja jest często trzymana w tajemnicy przez przewodników, aby chronić te zwierzęta.

uwaga❗
Rogi nosorożców są cennym elementem chińskiej medycyny. Tradycyjna Medycyna Chińska opisuje rogi nosorożców jako środek chłodzący. Róg nosorożca zbudowany jest z keratyny, tego samego białka z którego zbudowane są ludzkie paznokcie i nie ma żadnych właściwości medycznych❗ By chronić zwierzęta przed śmiercią z rąk kłusowników niektórym nosorożcom obcinane są rogi, za które mieszkańcy Chin płacą na kłusowniczym rynku krocie…
2. Lew
To on jest głównym celem każdego safari. W Krugerze lwy żyją w dużych stadach i są stosunkowo łatwe do wypatrzenia (tak gadają w iternetach)… Nam udało spotkać się lwy w pierwszym dniu naszego Giganta w Krugerze… Młode koty wylegiwały się w zielonej trawie, daleko od asfaltowej drogi… bez lornetki i super zooma w aparacie zwierzęta były jedynie małymi, jasnymi plamami na horyzoncie, które równie dobrze mogłyby być stertą suchych kamieni… to właśnie ten moment, kiedy brutalnie dociera do nas, że natura nie jest podstawiona pod nos jak w ZOO.
W Krugerze to my jesteś gośćmi, a lwy mają głęboko w nosie nasze parcie na idealne zdjęcie. Jeśli lwy mają ochotę na drzemkę 300 metrów od drogi, to musimy się z tym pogodzić, albo zainwestować w porządne szkło, bo bez tego król zwierząt na fotce z telefonu będzie wyglądał jak nieco większy kłębek kurzu w morzu trawy❗



Tu mnie znajdziesz…
W Parku Krugera znajdują się wydzielone część dla turystów, w których można zjeść lanczyk i sprawdzić gdzie były widziane zwierzaki.
Nie ujawnia się miejsc w którym widziane są nosorożce 🦏. Zwierzaki te są na celowniku kłusowników, którzy zabijają je dla rogów, które później trafiają na czarny rynek w Chinach.
3. Lampart
Lampart to najbardziej nieuchwytny i tajemniczy członek grupy. Lamparty to samotnicy i mistrzowie kamuflażu. Często wciągają swoje ofiary wysoko na drzewa, aby zabezpieczyć je przed lwami i hienami. Spotkanie lamparta w Krugerze to święty Graal turystów. Turyści na zdjęciach mają najczęściej tylko zwisający z konaru ogon… my mamy cętkowanego kotka w całej okazałości 😁❗



4. Słoń
Słoń jest największy z całej piątki… W Parku Krugera żyją ich tysiące. Są niesamowicie inteligentne i społeczne. W czasie naszego Giganta spotykamy słoniowe rodziny i samotnych samców, które mogą ważyć nawet 6 ton❗ Słonie obok zebr i impali najczęściej pojawiają się na trasie naszego safari. Kiedy taki kolos idzie w naszą stronę, terenówka w której siedzimy staje się malutka i wykonana z kartonu… Na nasze szczęście słonie były do nas obojętnie nastawione…



Czy wiecie, że❓
Po Parku Krugera możemy sobie jeździć prywatnym samochodem i zwiedzać park na własną rękę. W Parku Krugera obowiązują bardzo surowe limity prędkości (zazwyczaj 50 km/h na asfalcie i 40 km/h na szutrze). Dlaczego❓ Nie tylko po to, by nie przejechać żółwia czy antylopy, ale też dlatego, że słoń 🐘 ma zawsze pierwszeństwo. Jeśli taki gigant postanowi stanąć na środku drogi i zdrzemnąć się przez pół godziny, po prostu trzeba poczekać. To on jest tu szefem!
uwaga❗
W Parku Narodowym Krugera obowiązuje zakaz zbaczania z wyznaczonych szlaków i wysiadania z samochodów. Łamanie zakazu może zakończyć się śmiercią… W trawach czają się jadowite węże 🐍 i drapieżniki, które świetnie potrafią się kamuflować.

5. Bawół
Bawół to jedyny przedstawiciel Wielkiej Piątki Afryki, który nie wyszedł nam na spotkanie. Przejeżdżając obok wysokich traw sawanny widziałem cień, który w mojej głowie przybrał postać bawoła… czy to była dzika, afrykańska krówka, czy moja wyobraźnia sprawiła mi figla tego nie dowiem się nigdy…
Bawół afrykański 🐃 to zwierzę często niedoceniane przez turystów, a najbardziej szanowane przez strażników parku. Bawół jest nieprzewidywalny i niesamowicie silny. Bawół zyskał przydomek czarna śmierć – ranny lub rozjuszony bawół nigdy nie odpuszcza.

Dwa dni safari w Parku Krugera dostarczyły nam niemałych wrażeń… Brakuje nam fajnych zdjęć lwa, nosorożca i bawoła… W trzecim dniu naszego pobytu postanawiamy skorzystać z opcji porannego safari, które jest dodatkowo płatne… Nasz rachunek powiększa się o kwotę 2 260 randów (500 zł). W zamian mamy dodatkowe zdjęcia zebr 🦓, antylop, pawianów 🐵 i afrykańskich dzików… Trzeciego dnia większość zwierzaków postanowiła, że nie będzie nam pozować do zdjęć… nie widać długoszyich żyraf, które wczoraj ochoczo stawały przed obiektywem… Park Krugera opustoszał❗
| 1 DZIEŃ | 2 DZIEŃ | 3 DZIEŃ |
|---|---|---|
| Zebry, impale, słonie, hipopotamy, krokodyle, lwy, hieny. | Zebry, impale, gnu, kob śniady, kudu wielkie, żyrafy, hieny, pawiany, koczkodany, sępy, hipopotamy, krokodyle, słonie dzioborożce, lampart, uszy nosorożca. | Zebry, impale, guźce, koczkodany, hieny, słonie, dzioborożec, lwica z lwiątkiem na skale (mi nie udało się jej dostrzec, Konrad miał więcej szczęścia). |
Ptaki z Krugera
Park Krugera oprócz Wielkiej Piątki, krwiożerczych krokodyli, wielkich hipopotamów i długoszyich żyraf zamieszkuje ponad 500 gatunków ptaków. Kruger to prawdziwy raj dla ornitologów❗
Udało nam się zaobserwować wikłacze, które nad wodą pełną krokodyli budowały gniazda, które zwisały z cienkich gałęzi niczym misterne, utkane z traw koszyczki, chroniąc lęgi przed drapieżnikami… Widzieliśmy brodzące w wodzie długoszpony, dławigada afrykańskiego, który kroczył dumnie tuż obok wygrzewających się na brzegu gadów, zachowując stoicki spokój, jakby wiedział, że jego smukłe nogi i czujne spojrzenie czynią go nieuchwytnym dla ich potężnych szczęk… Zrobiliśmy fajne zdjęcie sępowi, który z wysokości wypatrywał padliny… Obok nas przeleciał Zazu, który który szybkim, nerwowym lotem przeciął powietrze nad sawanną…





Czy wiecie, że❓
Park Narodowy Krugera ma swoją Ptasią Wielką Szóstkę, na której znalazły się:
- Żabiru afrykański,
- Drop olbrzymi,
- Wojownik zbrojny,
- Sęp uszaty,
- Dzioborożec kafryjski,
- Rybiarka południowa.


Safari to dla nas nowość… W naszych głowach mieliśmy obraz z filmów przyrodniczych pełnych akcji i krwi… wyobrażaliśmy sobie stado lwów atakujące afrykańskie bawoły… gepardy ścigające się z biało-czarnymi zebrami, krokodyle, które wciągają pod wodę gaszące pragnienia antylopy… Rzeczywistość Krugera okazała się jednak znacznie bardziej… leniwa 🙃…
Zamiast krwawej jatki, natura pokazała nam swoją spokojniejszą twarz. Widzieliśmy krokodyle, które godzinami trwały w bezruchu z otwartymi pyskami, przypominając raczej rzeźby niż groźne gady. Obserwowaliśmy hipopotamy, które leniwie prychały wodą, wystawiając jedynie uszy i nozdrza, całkowicie ignorując przepływające obok nich kajmany. Zrozumieliśmy, że na sawannie życie toczy się w rytmie pole pole (powoli, powoli) – większość czasu to oszczędzanie energii, czekanie na chłód wieczoru i cicha koegzystencja gatunków, które w filmach dokumentalnych zawsze są w stanie wojny.

Safari w Parku Krugera
8 525 R (1 875,50 zł)
Choć Wielka Piątka ukazała nam się w niepełnym składzie, a lwy widzieliśmy głównie przez wizjer aparatu, czujemy ogromną satysfakcję 😁. Kruger uczy pokory❗ Pokazuje, że nie jesteśmy reżyserami tego widowiska, a jedynie gośćmi, którzy dostali bilet do pierwszego rzędu najstarszego teatru świata.
Karty pamięci mamy pełne zdjęć, w głowach fajne wspomnienia… Warto było tłuc się na koniec świata by popatrzeć na lamparta odpoczywającego na gałęzi drzewa gatunku nam nieznanego 🙃. Do Afryki jeszcze wrócimy by bliżej przyglądnąć się lwom, rogowi nosorożca i spojrzeć w oczy bawoła afrykańskiego… Afryce mówimy… do zobaczenia❗
Park Krugera jest fajny!
nagigancie.pl
Podróżowanie jest fajne!
Park Krugera odwiedziliśmy w listopadzie 2023, 1 R = 0,22 zł.


Dodaj komentarz