Nasz pobyt w Cape Town powoli dobiega końca… Łaziliśmy po Górze Stołowej, spacerowaliśmy po V&A Waterfront, popijaliśmy południowo-afrykańskie wino i postawiliśmy stopę na końcu świata… Dużo się wydarzyło, ale do pełni szczęścia czegoś nam brakuje… brakuje nam WOW, czegoś monumentalnego, wielkiego zapierającego dech w cyckach… W poszukiwaniu WOW wypłynęliśmy na otwarte wody oceanu 🌊.
Oceanicznego Giganta rozpoczynamy w Hout Bay, która oddalona jest o około 25 kilometrów od centrum Kapsztadu. Do zatoki dojeżdżamy autobusem Hop On, którego usługi wliczone są w cenę One Pass. W zatoce cumuje wiele statków, które oferują rejsy w okolicę Wyspy Fok, oraz łodzie motorowe, które zabierają turystów na spotkanie z oceanicznymi olbrzymami – wielorybami 🐋❗ Decyzję o wypłynięciu na ocean w poszukiwaniu morskich olbrzymów podjęliśmy w ostatniej chwili… nasze TAK hamowała cena, oraz końcówka sezonu migracji wielorybów.

Oceaniczne Safari
Po przyjeździe do Hout Bay wsiadamy do motorowego pontonu i z prędkością światła wypływamy na wody Oceanu Atlantyckiego. Po drodze mijamy rodzinę kotików, które na wystających z wody bojach urządzają sobie odpoczynki 🙃.

Karbonkelberg Tourism
W internetach jest wiele firm, które organizują rejsy podglądające wieloryby. W sezonie migracji największych mieszkańców mórz i oceanów można przebierać w ofertach… Po sezonie liczba ofert spada, a wraz z nią cena i prawdopodobieństwo spotkania wielorybów.
My postawiliśmy na Brenta, który specjalizuje się w turystyce przylądkowej. Z Brentem możecie wspinać się na górki w okolicy Kapsztadu, pokajakować, wypłynąć w rejs w poszukiwaniu wielorybów 🐳❗
Zaledwie po kilku minutach naszego rejsu z wody wyskakują radosne delfiny 🐬🐬🐬, które witają nas i zdają się mówić w delfinich skokach – to będzie fajny dzień 🙃… Delfiny ścigają się z naszą łodzią… Prędkość, która wbija nas w siedzenia łódki, zdaje się nie robić wrażenia na grupie delfinów, które szybko się nami nudzą i znikają w oceanie…

Kolejnym mieszkańcem oceanu, który wynurzył się z głębiny jest mola mola. Płetwa grzbietowa samogłowa przypomina płetwę rekina… Samogłów to dziwaczna ryba… Ryba wygląda jak pływająca rybia głowa z płetwą na brzuchu i grzbiecie. Ryba nie ma ogona a jedynie płetwę ogonową… Mola mola dorasta do 2 metrów, a jej masa może dochodzić do 1 000 kilogramów❗ Mola mola nazywana jest okoniem słonecznym… samogłów wypływa na powierzchnię morza by wygrzewać się w afrykańskim słońcu 🌞.

Olbrzymy u wybrzeży Cape Town
Każdego roku tysiące humbaków wyruszają w epicką podróż z lodowatej Antarktydy w stronę cieplejszych wód Mozambiku i Madagaskaru. Kapsztad to ich ulubiony przystanek na trasie…
Wsiadając na łódkę Brenta, nie dopuszczamy do siebie myśli, że wyprawa w poszukiwaniu oceanicznych olbrzymów może zakończyć się niepowodzeniem, rozczarowaniem a w konsekwencji płaczem 😪… Mamy nadzieję, że pomimo końca wielorybiego sezonu uda nam się spotkać jakichś spóźnialskich…
Czy wiecie, że❓
Najlepszym czasem na podglądanie wielorybów 🐋 u wybrzeży Kapsztadu jest okres od czerwca do listopada. W tym czasie zwierzęta migrują do ciepłych wód by rodzić baby-wielorybki…
| Waleń biskajski południowy (Southern Right Whale) | Czerwiec – listopad | Największa gwiazda regionu. Przypływają do zatok, aby rodzić młode. Są bardzo powolne i często widać je tuż przy brzegu. |
| Humbak (Humpback Whale) | Maj – listopad | Znane z widowiskowych wyskoków i śpiewu. Często migrują dalej na północ w stronę Mozambiku. |
| Bryde (Bryde’s Whale) | Cały rok | Są dość nieśmiałe i rzadziej wyskakują z wody, ale można je spotkać o każdej porze roku, gdy żerują na ławicach ryb. |
Brent każe wypatrywać nam fontanny wody, które walenie wyrzucają przy oddychaniu… Prędkość z jaką porusza się nasza łódka uniemożliwia nam skupienie się na zadaniu jakie zlecił nam kapitan… Na szczęście doświadczony Brent wypatruje wśród błękitu oceanu białą fontannę… To Długopłetowiec oceaniczny – Humbak… to mama i małe, kilkutonowe ciele 🙃… Podpływamy do zwierząt, które wydają się niezainteresowane naszą obecnością i znikają pod wodą…


Po chwili z drugiej strony łodzi, wynurza się grzbiet kolejnego walenia… Widzimy głowę i płetwę grzbietową a po chwili ogon, który jest unikalny dla każdego osobnika…
Brent ostro zawraca i obiera kurs na kolejny wielorybi ogon… Przed wyprawą, w naszych głowach mieliśmy obraz wielorybów, które dla nas wyskakują z wody i pozują do zdjęć… Zamiast skoków widzimy ogony i fontanny wyrzucanej wody… Ogony i fontanny w zupełności nam wystarczają… Ogony i fontanny są fajne… Ogony i fontanny powodują, że jesteśmy cali happy 😊😊😊❗

Czy wiecie, że❓
Miejscowość Hermanus, oddalona od Kapsztadu o 2 godziny jazdy, nazywana jest Światową Stolicą Wielorybów. Hermanus to absolutnie najlepsze miejsce do obserwacji morskich olbrzymów z brzegu. Wzdłuż klifów biegnie ścieżka (Cliff Path), z której wieloryby widać czasem z odległości zaledwie kilkunastu metrów.
Wyspa fok
Kolejnym etapem naszej wycieczki jest Wyspa Fok – Duiker Island. Na skale wystającej z oceanu wyleguje się około 5 000 fok przylądkowych. Zimne prądy wokół skały sprawiają, że rekiny które pływają u wybrzeży RPA i zajadają się kotikami, rzadko pojawiają się w okolicach Duiker Island.
Czy wiecie, że❓
Rejsy na Duiker Island organizowane są przez statki wycieczkowe cumujące w Hout Bay. Turyści, którzy używają One Pass mogą na rejs na Wyspę Fok wypłynąć za darmo❗


Wokół wyspy widzimy foki wiszące w wodzie head-down. To zachowanie, choć wygląda komicznie (jakby foka zapomniała, gdzie jest powierzchnia), jest w rzeczywistości wyrafinowaną techniką przetrwania… W pozycji głowa w dół foka ma głowę pod wodą i oczy skierowane w głębinę, skąd może nadejść atak drapieżnika.
Brent wskazuje nam biały głaz, leżący wśród kotików… Kamień okazuje się czterotonowym słoniem morskim, który przypłynął tu z Antarktydy by przejść proces linienia… próbujemy skupić obiektyw aparatu na największej foce jaka pływa w ziemskich oceanach… aparat nie podziela naszego zachwytu i zamiast morskiego słonia na zdjęciach mamy biało-żółtą plamę 😏.
Czy wiecie, że❓
Wody wokół Kapsztadu patrolowane są przez orki oceaniczne (Killer whales). Orki potocznie nazywane są wielorybami, choć biologicznie są największymi przedstawicielami rodziny delfinowatych. W ostatnich latach orki z RPA zasłynęły z polowań na żarłacze białe.


Morskie Safari z Brentem
1 450 R (320 zł)
Jesteśmy mega szczęśliwi, że udało nam się spotkać jedne z największych, najpiękniejszych i najrzadszych zwierząt jakie po naszej planecie pływają… Po raz kolejny raz nazywamy siebie wielkimi szczęściarzami 😊❗
Wieloryby są mega fajne!
nagigancie.pl
Podróżowanie jest fajne!
Wieloryby podglądaliśmy w listopadzie 2023, 1 R = 0,22 zł.


Dodaj komentarz